czwartek, 13 marca 2014

Takie dziwa.

 Bywa często zawiedzionym, ten z dziobem rozdziawionym.
Dwie wrony wiewióra osaczyły z nadzieją go prawie biły.
I komplementy mu prawiły, że on taki miły i na pewno się podzieli,
a wiewiór na to  -poczekajcie do niedzieli.



 Dzięcioł stuka- dziewczyny sobie szuka. To drzewo to wysoka szuka.
Do wycinki przeznaczone- zarobaczone.
 Zamiast dzika, świnia domowa po łące pomyka.
Tu poryje, tam powącha,a pieszczocha z niej ogromna.

W moim świecie takie dziwa, La Fontaine się nie umywa :)

2 komentarze:

  1. Świnka z szelkami do smyczy, to u nas raczej mało spotykane i to może być "dziwem", ale miłym :). Wiewiórka i dzięcioł, to szczęście, bo udało Ci się je "złapać" aparatem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świnka na smyczy. To dziwny widok.
    Ustrzeliłaś świetne fotki.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że masz ochotę napisać kilka słów. Dziękuję i jednocześnie przyznaję, że nie zawsze odpowiadam.