Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolaże tekst. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolaże tekst. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 czerwca 2013

Pop-art (owo)

 Przyznam się, że nie przepadam za pop art'em. Któregoś dnia pobawiłam się w tego typu obrazki.
Wiele radochy miałam robiąc obrazek powyżej-kogo widzicie: Alberta, czy Marylin?




 Oczopląsu można dostać... brrr!

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Sylwestrowe wspominki

Jak byłam mała, babcia wmówiła mi ,że w Sylwestra na niebie widać małe dziecko jak schodzi na ziemię i jest to Nowy Rok. Moi rodzice poszli na bal, ja zostałam z babcią i bardzo czekałam na północ. W tamtych czasach nie było fajerwerków, czasami ktoś strzelał racami. Mieszkałam w tym czasie we Wrzeszczu i z okien widziała jedynie kamienice po drugiej stronie ulicy i skrawek nieba. Tuż przed północą babcia pozwoliła mi wyglądać przez okno nowego roku. Co chwile powtarzała- no widzisz, tam, tam na niebie idzie! A ja wytrzeszczałam śpiące oczęta i nic, kompletnie nic nie widziałam. Byłam zła i rozczarowana. Oj- po co robić w sylwestrowego balona dzieci ?

Z okazji Sylwestra i Nowego Roku zrobiłam kilka kartek, który możecie się dzielić śląc życzenia.
Wstawiłam je również na stronę http://www.kartki.pl/Anellim



 Kochani- robimy skok w Nowy Rok. niech będzie to szczęśliwa "13" dla wszystkich !

środa, 5 grudnia 2012

Wspominki

Kolaż ten powstał na podstawie materiałów zamieszczonych w internecie.
W latach 70 ubiegłego stulecia, nie było komputerów- stąd też tak mało dostępnych zdjęć. Nie było dostępnych wielu produktów, które były w tym czasie dostępne na świecie.
My dzieci mieliśmy swój świat i szlaczkami oddzielaliśmy kolejne lekcje w zeszycie. Czytaliśmy masze komiksy, i wierzyliśmy jeszcze w Mikołaja.

wtorek, 4 grudnia 2012

Barbórka.

Przypomniała dziś sobie, jak to za czasów szkolnych często przygotowywałam tzw. gazetkę szkolną.
Raptem otworzyła się jakaś klapka w mojej nadwątlonej pamięci.
Wrócił nastrój tamtych czasów. Pamiętam rysowanie laurek , robienie gazetek, już o akademiach szkolnych nie wspomnę. Coś czuję, ze zacznę cykl wspominkowy.
Jak zaczęłam od Barbórki- to nich tak zostanie. Dzisiejsza moja gazetka wygląda tak:

czwartek, 12 stycznia 2012

68 lat polskich cudów


"Artykuł w jednej z francuskich gazet:
Polska.
Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!)
Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza.
Polacy..! Jak wy to robicie..?
No właśnie jak My to robimy? :>"

Tak nas postrzegają Francuzi.
  W latach 80 miałam "przyjemność" być w Paryżu w momencie ogłoszenia stanu wojennego. W Domu Kombatanta przy 20 Rue Legendre poznałam między innymi żołnierzy z Brygady Maczka. Słuchałam ich historii. Przez 5 lat początku XXIw. miałam "przyjemność" bywać w Londynie. Oba te państwa bardzo doceniały naszych żołnierzy walczących w czasie II wojny światowej. W Bolonii(1979) mieszkałam przez  dwa tygodnie u starszej Włoszki, która miała łzy w oczach, kiedy dowiedziała się , że mój dziadek wyzwalał jej miasto wraz z II Korpusem. Pamiętała Polaków i bardzo ciepło się o nas wyrażała. W takich momentach czułam dumę, że jestem Polką. Dużo gorzej się czułam i czuję, kiedy czytam komentarze rodaków w prasie polonijnej, bądź we wczorajszej wiadomości o awaryjnym lądowaniu samolotu Ryanair lecącego z Rzeszowa do Londynu. Jest mi po prostu wstyd.
I pisząc te słowa nomen omen w radio "leci " piosenka T. Love "To jest ten kraj"- właśnie i jeszcze się cisną słowa innej piosenki "Żyję w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch..." Strach na Lachy. Jak my to robimy, że opluwamy siebie z co raz większym zapałem ? Jesteśmy dziwni, a jednocześnie godni podziwu. Może przez te moje małe emigracje tez mam wypaczony pogląd, ale zgadzam się całkowicie z tym co przeczytałam w artykule.


sobota, 7 stycznia 2012

Znacie bajkę o Kopciuszku ?


Oj znacie na pewno. Każda z nas marzyła w dzieciństwie o balu i o królewiczu który nas odnajdzie...
Życie to nie bajka i z tymi balami i "królewiczami"różnie bywa.
Większość z nas czuje się częściej jak te Kopciuszki w łapciuszkach.


Kopciuszki- wyskakujcie z kapciuszków!
Załóżcie pantofelki, zmieńcie się w modelki !
Młode, czy stare,
wiolonczele, czy gruszki,
zwisające czy sterczące cycuszki
- każda z nas jest duchem młoda
na kompleksy czasu szkoda!
Kieckę ładną włóż.
Tańce, wygibas-to karnawału czasy!!!!
     Dziś jest pierwsza sobota Karnawału. Nie mamy kasy na bale, jednak same możemy zmienić swój nastrój i strój, aby się poczuć wyjątkowo. Przecież w każdym wieku  można się bawić, choćby w przebieranki i słuchając ulubionych melodii potańczyć. Wprawcie się w karnawałowy nastój, to nic nie kosztuje, a jak smakuje!

piątek, 6 stycznia 2012

Świętowanie "Trzech Króli"


Według Starego Testamentu Trzej Mędrcy ze wschodu podążali za spadająca gwiazdą, aby pokłonić się nowonarodzonemu królowi żydowskiemu. Idąc na wschód spotkali się w Jerozolimie z Królem Herodem i obiecali mu, że w drodze powrotnej wskażą mu miejsce narodzin dziecka. Według Ewangelii Świętego Mateusza padli na twarz przed Dziecięciem, oddali mu pokłon, i obdarowali mirrą, kadzidłem i złotem. W śnie dostali nakaz wracania inna drogą.
Król Herod według historii zmarł w 4 w.p.n.e. Gwiazda Betlejemska mogła być kometą którą opisywali chińscy astronomowie w 5 roku.p.n.e. W średniowieczu przerobiono Trzech Mędrców (magów) na Trzech Króli i nadano im imiona: Kacper, Melchior, Baltazar. Na drzwiach wejściowych 6 stycznia piszemy święconą kredą skrót K+M+B. W powszechnym znaczeniu imiona Trzech Króli. W orginalnym znaczeniu łacińskim jest to błogosławieństwo "Christus mansionem benedicat" czyli "Niech Chrystus błogosławi ten dom"


Żeby jeszcze bardziej pogmatwać temat, to właśnie dziś według kalendarza juliańskiego przypada Wigilia Bożego Narodzenia. Ponieważ jak świat światem, zawsze były toczone wojny na tle religijnym, nie będę rozwijała dalej tego tematu. Nie wiem czy zauważyliście w wiadomościach tydzień temu jak to w Bazylice Narodzin pobili się miotłami chrześcijańscy mnisi.Moim skromnym zdaniem: dopóki ludzie nie zrozumieją, że mamy jednego wspólnego Boga, którego nazywamy różnie, zawsze będą na tym tle wojny.

poniedziałek, 14 listopada 2011

Rok na Dominikanie i robię cię w banie

Wczoraj przeczytałam na Facebooku, że moja koleżanka przenosi się na 29 miesięcy do Kolumbii.
Lekko się zdziwiłam ponieważ ten kraj nie należy do najbezpieczniejszych. Trochę poczytałam, czegoś się dowiedziałam i zrobiłam kolaż.

Później dowiedziałam się, że i mnie czeka przeprowadzka na rok do Republiki Dominikany.

I w tym momencie włosy mi stanęły ze zdziwienia.i wnerwienia.
Otóż okazuje się, że w necie krąży idiotyczna akcja.            
"Ok dziewczyny! to znowu ten czas, WALKA z RAKIEM PIERSI.
NIE MÓWCIE ŻADNEMU FACETOWI CO OZNACZA TEN STATUS!!!!
Skppjuj tę wiadomość i prześlij do wszystkich swoich przyjaciółek/ koleżanek.
Pomysł będzie związany z miesiącem i dniem urodzin,
Najpierw wybierz miesiąc z listy poniżej:
Styczeń: Chile
Luty: Londyn
Marzec: Miami
Kwiecień: Dominikana
Maj: Francja
Czerwiec: St. Petersburg
Lipiec: Austria
Sierpień: Niemcy
Wczesień: Holandia
Październik: Amsterdam
Listopad: Las Vegas
Grudzień: Kolumbia
ożniej napisz w statusie: Będę mieszkać w (tutaj nazwa miejsca odpowiednia do miesiąca w którym się urodziłaś) przez (i tutaj cyfra z dnia urodzin) months.
Jezeli urdziłaś się 21października Twoje zdanie będzie wyglądać tak: Będę mieszkać w Amsterdamie przez 21 miesięcy."

Trzema mieć mózg, a nie orzeszek.


Co taka akcja daje- nic.
Nie nawołuje nawet do samokontroli piersi. Trzymać ją w sekrecie przed facetami-trzymać ich z dala od problemów? Co to gatunek chroniony? Zabawa nie dająca kompletnie nic na poziomie przysłowiowej blondiny.
Ponieważ ja jestem farbowaną platynową blondynką poszperałam sobie w necie z ciekawości na temat np. Dominikany i dowiedziałam się, że  występuje tam bursztyn niebieski.








 

środa, 9 listopada 2011

Stylizacja mieszkania

Od kilku tygodni walczę z mieszkaniem....To znaczy, że mam za dużo pomysłów na zmianę wystroju.
Od dłuższego czasu "chodzą za mną" bardzo żywe kolory i raczej styl orientalny.
Szukam odpowiednich mebli i dodatków w sklepach, ale chyba mam zbyt wygórowane pomysły.
Znaleźć kompromis między tym co się ma i chce dołożyć, aby w rezultacie osiągając dany efekt obracając się w sklepowych asortymentach  wcale nie jest takie łatwe.
Ogólne pomysły były takie jak przedstawiam na kolażach, jednak co z tego wyjdzie- to czas i cierpliwość i pomysłowość pokarze.

Zastanawiałam sie również nad malowaniem fresku na ścianie( + dużo tkanin)





 I w tym momencie zaczęłam myśleć nad zupełnie innym pomysłem- wszystko w bieli, ecru...







Popadam w skrajności, na szczęście jest to wszystko na etapie pomysłów.

poniedziałek, 31 października 2011

Wesołego Halloween- tak,tak...


No i znowu sprzęt mi nawalił :


Przez te ciągłe awarie i tym razem nie zdążę na imprezę radości z życia.










 Przygotowana całkowicie w strój i nastrój będę zabawiać swoje "Strzygi" i "Upiory" kameralnie. Dlaczego?
Ponieważ obce dla nas Słowian święto Halloween jest czystym wyrazem wyższości życia nad śmiercią.



My wolimy się umartwiać i ....wspominać. Gdyby tylko sensownie, bez tego przepychu i majątku pozostawionego na grobach- ech...! Zapalona lampka daje więcej niż ta "kwiaciarnia".
Światełko świeczki jest symbolem światła boskiego, do którego dusze zmarłych powinny trafić i tam pozostać.


Bardzo ciekawy wykład na temat słowiańskich tradycji znalazłam na http://mitologie.wordpress.com/dziady-w-tradycji-slowian/