czwartek, 23 lutego 2017

Tłusty Czwartek

Pac pac- lecą pączki
chlap, chlap kapie tłuszczyk...

 Niektóre dziewczyny nawet nie maja siły sięgnąć po pączka. Która mi dorówna?:

 Troszkę radości i pulchności nie zaszkodzi. 😉

Wieczorkiem zobaczymy pusty talerz :
A w piątek poprawiny!

poniedziałek, 13 lutego 2017

Rozdaję strzały Amora.

Dla każdego coś dobrego.
Komu, komu ?!
Matrony i żony,
Panowie rocznika starszego
- to dla Was karteczki na
rozruszanie serducha
                 - Wasza Starucha.

P.S. Bierzcie i rozsyłajcie.









niedziela, 12 lutego 2017

Cztery miesiące- nie nadążę

Nie byłam, ale wróciłam żeby trochę "posmucić", popisać, pośmiać się z siebie i życia. Czas goni- widać jak na dłoni (o łuszczyca się podgoiła).
Co u mnie?- było trochę marudnie. Ciążyło to i owo. Było trochę bojowo...
Tak  prześlizgnęłam się do Roku Koguta, który witałam dość hucznie.

 "Motto na rok ognistego Koguta: Starajmy się utrzymywać wszystko w prostocie. Nie ma sensu ulegać prowokacjom, a czasami warto nawet zrobić krok do tyłu, żeby dostrzec cały ocean nowych możliwości. Pamiętajmy, że szlachetność i pozytywne wartości nigdy nie wychodzą z mody. Nieważne, jak trudne może się wydawać ich stosowanie. Kto będzie je pielęgnować, daleko zajdzie."http://przewodnikduchowy.pl/wt/horoskop-chinski-2017.php



- czego Wam i sobie życzę.



czwartek, 6 października 2016

Bunt kobiet



                                                                       6 pazdziernik 2016
                                                                            3 pazdziernik 2016

sobota, 1 października 2016

Dwór Artusa.

Czasem tak bywa, że przechodzimy koło znanych zabytków nie zwracając na nie uwagi. Niby je znamy, wiemy, byliśmy. Latami drepczemy obok nich idąc do pracy z głową pełną problemów dnia bieżącego. Oglądaliśmy jakiś obiekt kilkanaście lat temu, coś tam pamiętamy.
Pewnego dnia mając gości, którym chcemy pokazać nasze miasto, powinniśmy zmienić się w przewodników.
Raptem zaczynamy patrzeć oczami turysty. Bardzo lubię takie chwile. Moja codzienność zmienia się. Tym razem odwiedziłam po kilkudziesięciu latach Dwór Artusa w Gdańsku.







piątek, 16 września 2016

Odpoczęłam


Gdzie mnie nie było, jak mnie nie było?
Nie byłam na Karaibach, ani w Nicei, ani New Delhi.

 Podglądałam robaczki.







 Byłam jak kot w butach
 i robiłam na drutach.
 Odczepiłam się od cywilizacji, Pożyłam jak "kaczki" z mojej paczki.