czwartek, 17 grudnia 2015

Jak wyglądał Jezus?

Od jakiegoś czasu śledzę naukowe wiadomości na temat wyglądu Jezusa. Poniżej cytuję to co znalazłam w sieci.
"Emerytowany artysta wspólnie z zespołem kryminologów z Wielkiej Brytanii odtworzył wizerunek Jezusa. Portret Mesjasza zdecydowanie różni się od tego, który znany jest milionom wiernym na całym świecie. Dr Richard Neave - współpracujący z Uniwersytetem w Manchesterze – do stworzenia nowego portretu Jezusa wykorzystał technikę, która z powodzeniem pozwoliła odwzorować m.in. wygląd Aleksandra Wielkiego.Emerytowany artysta medyczny szczegółowo przeanalizował czaszki ludzi, którzy żyli w tym samym okresie, co Jezus i pochodzili z okolic Jerozolimy, gdzie nauczał. Z pomocą przyszły również nowoczesna technika i programy komputerowe wykorzystywane na co dzień przez najlepszych, brytyjskich kryminologów. Dr Neave wnikliwie studiował również Biblię, a szczególne te fragmenty, które opisywały wygląd Syna Bożego.
Portret stworzony przez dra Neave przedstawia mężczyznę o ciemnej karnacji, z krzaczastą broda i krótkimi włosami. Jego twarz jest bardziej szeroka, a nos nieco większy.Eksperci spekulują, że Jezus mógł mieć ok. 1,5 m. wzrostu i ważyć ok. 50 kg. Jego sylwetka mogła być muskularna, ponieważ ówcześni mężczyźni z Galilei pracowali przeważnie do 30. roku życia." 
Inni naukowcy w rezultacie kryminalistycznych badań Całunu Turyńskiego odtworzyli twarz Jezusa w wieku dziecięcym.

"W jaki sposób uzyskano tak zaskakujący obraz? Wizerunek z Całunu Turyńskiego poddano obróbce komputerowych technik kryminalistycznych, z tym że kolejne kroki badań wykonywano od końca. Po zmniejszeniu rozmiaru szczęki, odchudzeniu twarzy i złagodzeniu zarysu oczu otrzymano wizerunek młodego chłopca o blond włosach i niebieskich oczach.Czy taki obraz jest prawdziwy? Prof. Mark Goodacre z Duke University uważa, że uzyskany wynik jest kompletnie niewiarygodny: „Jezus nie mógł wyglądać w ten sposób. Miał ciemną karnację. Nie był kimś wyglądającym jak postać z renesansowych obrazów”. Poważne wątpliwości budzi także metodologia badań."

Bardzo mnie korciło przerobić znane nam święte obrazki z dotychczasowym wyobrażeniem Jezusa.
Mam nadzieję, że nie urażę niczyich uczuć religijnych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, że masz ochotę napisać kilka słów. Dziękuję i jednocześnie przyznaję, że nie zawsze odpowiadam.