środa, 17 sierpnia 2011

Spotkałam koleżankę do zabawy



 
 
 
 
 
 










Plażowanie było udane do momentu brzydkiej chmury.

ale lato !

 Takie lato, a ja nie mogę znaleźć swojego opalacza  !
Nauszniki na swoje piegi znalazłam, ale nie  mogę znaleźć dolnej części.
Od dziś obowiązują takie trendy w modzie plażowej :


 Znalazłam ! jest i dół do kompletu !
Musztarda po obiedzie-słońce juz zaczyna się chować za chmurki (znowu nalazły).


Ech- Idę zobaczyć ja plażowicze ubierają się w kożuchy.

niebiański spektakl

Wczoraj wieczorem wybrałam się z synem na późnowieczorny spacer.
Między 20- 20,30 niebo zmieniało się jak kameleon.
O tej porze mam zazwyczaj tzw. kurzą ślepotę i gapię się w niebo.Kocham przestrzeń.

Nawet jak jestem w domu to wybieram takie widoki od TV.
Nic nie zapowiadało dzisiejszej w miare słonecznej pogody.
Dwie pralki prania juz się suszą na balkonie i czas wyjść na słońce!
A fiołek nadal pachnie...
Kocham przestrzeń.








Kochajmy komary


Komarów jest sporo. Warunki im sprzyjają... Wczoraj pomimo ubioru od stóp do kaptura i tak mnie u...gryzły.( Jeszcze trochę i nie będzie komarów, a będą bałwany- zima.) Cieszmy się ze gryzą komary, a nie szczypie mróz.
Komu uszy wiedną na słowo "kurde"- niech nie słucha tej piosenki:

http://www.youtube.com/watch?v=cmYy7REexxw&list=PLE95B690EC5D5D6E1&index=3
                                                                                                   - uprzedzałam...:)

Etyka i dobry ton się kłania-wiem, ale czasem coś z grubej rury rozładowuje napięcie (bez aluzji)
Jednak po tej dość grubiańskiej piosence warto wiedzieć że:
Tagi: Nauka, Zwierzęta- Onet.pl
Nieznana właściwość "krwiożerczych" owadów
 Naukowiec z Kostaryki odkrył gatunek komarów, który jest bardzo wybredny, jeśli chodzi o jakość środowiska wodnego. Komary z rodzaju Dixa Midge mogą przetrwać tylko w bardzo czystych akwenach wodnych, które cechuje wysoka zawartość tlenu. Dzięki temu wiadomo, że w wodzie jest mało bakterii i może być ona spożywana przez ludzi. Nowe badania mogą udowodnić bezpośrednią przydatność komarów dla ludzkiej populacji.

wtorek, 16 sierpnia 2011

Gorące lato

Ooo!



Ooo- chmurka, a nie deszcz...

















Ooo! na moim balkonie

dziki fiołek zakwitł ponownie tej wiosno-lato-jesieni, może prościej- w porze deszczowej  ...





Jaki miły poranek!

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Nastrój grozy

Dzień świąteczny, dzień deszczowy, pełnia lata, kończy się długi weekend.




Martyna Jakubowicz - Tyle zalet miał

....

niedziela, 14 sierpnia 2011

owadzi świat





 

"czerwone cwaniaczki" w cieniu liścia 


Tak mnie rozochociły te odwiedziny motyli, że dziś wybrałam się z aparatem na polowanie.
Nie było łatwo- nie chciały pozować i namachałam się celownikiem obiektywu.

Pierwszy mecz...

 Gdańsk w barwach biało-zielonych. Korki i wiele osób nie zdąży na pierwszy gwizdek.
 34 tyś. kibiców na stadionie. Mecz : Lechia Gdańsk - Cracovia Kraków.


Korek okrutny - kibice idą pieszo ...a  juz za pół godz. pierwszy gwizdek


 

Relacja :
25' To była akcja godna tego stadionu. Fred Benson ruszył przebojowo prawym skrzydłem, zagrał "klepkę" z Dawidowskim, wbiegł w pole karne i sprytnym strzałem pokonał Kaczmarka. Akcja - stadiony świata!


25' GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! BEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEENSON!

No i chwała, że pierwszą honorową bramkę strzeliła Lechia ( tylko, że nie przez Gdańszczanina, a pochodzącego z Ghany Holendra )
 Tym optymistycznym akcentem kończę tę relację.
Obawiam się, że za 2, 3 lata ten stadion będzie stał martwy, tak jak obiekty olimpijskie w Sydney...


mleczny poranek


 
Tak wyglądał wczorajszy wieczór...
Gdzie ten upał  do 30 stopni- chyba utknął we mgle i nie może trafić :).
Za to trafiają do mnie przez noc i od rana kolejne motylowate :


 

i pozostał tylko srebrny pył

Siedzę w kuchni, jest już bardzo późno- "dziergam" jakieś kolaże. Przez uchylone okno zaczęła zaglądać wielka kolorowa ćma. Nie wiem co ją skusiło, żeby mnie odwiedzić, tyle świateł jest w koło.
Była piękna- nigdy jeszcze takiej nie widziałam.





wypuściłam ją na siłę na wolność i pozostał tylko srebrno-złoty pył...

Martyna Jakubowicz - kretyni i osły