Tak się złożyło, że 5 października musiałam jechać do miasta. Tak określam wyprawę z mojej nadmorskiej dzielnicy do centrum. Przy okazji i sprzyjającej w miarę pogodzie, postanowiłam przejść w stronę Starego Miasta. Zobaczyłam przy okazji inne ciekawe miejsca, ale o tym napiszę przy innej okazji.
Właśnie wczoraj mijała 78 rocznica rozstrzelania na Zaspie Obrońców Poczty Polskiej.
Pocztowców rozstrzelano 5 października 1939.
Przeszłam kilkaset metrów dalej i zobaczyłam ciekawą architekturę nowego muzeum.
Nie wchodziłam do środka, aby zwiedzić, choć wiem, że warto. Innym razem to nadrobię.
http://www.muzeum1939.pl/
Muzeum II Wojny Światowej
Zdjęcia robiłam aparatem w tel.- przepraszam za jakość.
piątek, 6 października 2017
piątek, 22 września 2017
Wodne wędrowanie- wpuszczona w kanał.
Nad kanałem mieszkam, morze też mam obok siebie, więc zdecydowałam, że tradycyjnie spojrzę na ziemię z wody.
Widoki były inne niż z Raduni. Kanał Grande obfituje w piękne widoki na zanurzone w wodzie zabytki. Ukazała się wyspa Giudecca.
ze swoimi pięknymi kościołami Le Zitelle, Il Re dentore...
Dopłynęłam do kolejnej wyspy San Gorgio z Bazylika San Giorgio Maggiore – kościół opactwa benedyktyńskiego.
Też westchnęłam patrząc na Wenecję z tego miejsca.
Widok na Plac San Marko.
piątek, 15 września 2017
Kocham latać...
Jest takie miasto w Europie, gdzie nie trzeba uważać na samochody, skutery, rowery. Po prostu ich tam nie ma. Cisza...
Miałam mały problem, aby się tam dostać. Wybrałam swój ukochany sposób podróżowania w chmurach. Kocham latać !
Niestety- moja miotła w pewnym momencie wylądowała w wodzie. Spodobało mi się to, co zobaczyłam rano. Było jak w bajce. CDN.
Miałam mały problem, aby się tam dostać. Wybrałam swój ukochany sposób podróżowania w chmurach. Kocham latać !
Niestety- moja miotła w pewnym momencie wylądowała w wodzie. Spodobało mi się to, co zobaczyłam rano. Było jak w bajce. CDN.
niedziela, 3 września 2017
środa, 30 sierpnia 2017
Ale "kanał"
Pół roku temu mój syn "wyprawił" mojej mamie 80 urodziny. Ponieważ niebawem mamy się wszyscy spotkać, chciałam sobie przypomnieć tamte chwile. "Weszłam w zdjęcia" na komputerze i okazało się, że zdjęcia zniknęły ! W aparacie już dawno ich nie mam, wszystko przenoszę na dysk. Co się działo z komputerem przez ten czas? No tak, miał awarię i maszyna sama zrobiła sobie porządki. Kosz mnie uratował- część zdjęć się uchowała. Teraz mam już ponowną nauczkę, aby wszystkie ważne zdjęcia zapisywać na dodatkowych nośnikach. lub chociaż w albumie google plus. Ciekawe kto zgadnie gdzie byłyśmy?
Oczywiście nie trudno było zgadnąć. Dwa tygodnie w Amsterdamie. Pokochałam to miasto przy każdej pogodzie.
Oczywiście nie trudno było zgadnąć. Dwa tygodnie w Amsterdamie. Pokochałam to miasto przy każdej pogodzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































