poniedziałek, 13 lutego 2017

Rozdaję strzały Amora.

Dla każdego coś dobrego.
Komu, komu ?!
Matrony i żony,
Panowie rocznika starszego
- to dla Was karteczki na
rozruszanie serducha
                 - Wasza Starucha.

P.S. Bierzcie i rozsyłajcie.









niedziela, 12 lutego 2017

Cztery miesiące- nie nadążę

Nie byłam, ale wróciłam żeby trochę "posmucić", popisać, pośmiać się z siebie i życia. Czas goni- widać jak na dłoni (o łuszczyca się podgoiła).
Co u mnie?- było trochę marudnie. Ciążyło to i owo. Było trochę bojowo...
Tak  prześlizgnęłam się do Roku Koguta, który witałam dość hucznie.

 "Motto na rok ognistego Koguta: Starajmy się utrzymywać wszystko w prostocie. Nie ma sensu ulegać prowokacjom, a czasami warto nawet zrobić krok do tyłu, żeby dostrzec cały ocean nowych możliwości. Pamiętajmy, że szlachetność i pozytywne wartości nigdy nie wychodzą z mody. Nieważne, jak trudne może się wydawać ich stosowanie. Kto będzie je pielęgnować, daleko zajdzie."http://przewodnikduchowy.pl/wt/horoskop-chinski-2017.php



- czego Wam i sobie życzę.



piątek, 21 października 2016

czwartek, 20 października 2016

środa, 12 października 2016

czwartek, 6 października 2016

Bunt kobiet



                                                                       6 pazdziernik 2016
                                                                            3 pazdziernik 2016

sobota, 1 października 2016

Dwór Artusa.

Czasem tak bywa, że przechodzimy koło znanych zabytków nie zwracając na nie uwagi. Niby je znamy, wiemy, byliśmy. Latami drepczemy obok nich idąc do pracy z głową pełną problemów dnia bieżącego. Oglądaliśmy jakiś obiekt kilkanaście lat temu, coś tam pamiętamy.
Pewnego dnia mając gości, którym chcemy pokazać nasze miasto, powinniśmy zmienić się w przewodników.
Raptem zaczynamy patrzeć oczami turysty. Bardzo lubię takie chwile. Moja codzienność zmienia się. Tym razem odwiedziłam po kilkudziesięciu latach Dwór Artusa w Gdańsku.







środa, 21 września 2016

Tra ta ta ta... ostatni dzień lata!






piątek, 16 września 2016

Odpoczęłam


Gdzie mnie nie było, jak mnie nie było?
Nie byłam na Karaibach, ani w Nicei, ani New Delhi.

 Podglądałam robaczki.







 Byłam jak kot w butach
 i robiłam na drutach.
 Odczepiłam się od cywilizacji, Pożyłam jak "kaczki" z mojej paczki.




sobota, 10 września 2016

poniedziałek, 5 września 2016

Chełbia modra




 


Pod koniec lata w Zatoce Gdańskiej pokazują się tzw. meduzy. Raz jest ich więcej, raz mniej. Obecność chełbi nie świadczy o czystości wody, a wręcz odwrotnie ( nadmiar azotu i fosforu). Ich parzydełka nie są groźne dla ludzi.

Gdy znajdziemy wyrzuconą na brzeg meduze, nie "ratujmy" jej, ona już ukończyła swój cykl życia. Meduzy istnieją na ziemi od kilkuset milionów lat...

czwartek, 1 września 2016