niedziela, 9 stycznia 2011
"serdeczności"
Projekt wycieraczki dla niechcianych gości:
Lodowate przyjęcie ze sztucznym uśmiechem.
Rozkapryszony bachor mysli sobie:
i dalej sie drze............................
sobota, 8 stycznia 2011
piątek, 7 stycznia 2011
czwartek, 6 stycznia 2011
wiara
Zyczę Wszystkim w Święto Trzech Króli:
złota- symbolu boskiej światłości,
kadzidła- symbolu wielbienia Boga,
mirry-nieśmiertelności.
złota- symbolu boskiej światłości,
kadzidła- symbolu wielbienia Boga,
mirry-nieśmiertelności.
trzy mądre
Mądrość kultury wschodu została całkowicie przeinaczona w kulturze zachodu.
Wielu mężczyzn chciałoby mieć pilota do "swoich" kobiet i w odpowiednim momencie naciskać przycisk : nie mówi, nie widzi, nie słyszy. Jak znam życie to dołożyli by jeszcze kilka przydatnych funkcji np. podaj piwo, 69, lub ucisz dziecko..
.Słyszałam kiedyś też wersje, ze jest to symbol dyplomacji kobiety. Ma udawać że nie widzi, nie słyszy i nic nie mówić... (no to mamy niewolnice). Poza tym nikt nie jest niczyją własnością, wiec określenie "moja" wg.mnie już świadczy o przedmiotowym traktowaniu partnerki.
Japoński symbol Trzech mądrych małpek...pierwsza małpka ma zakryte oczy: nie widzi zła, druga zakrywa usta: nie mówi zła, a trzecia zakrywając uszy daje znać że: nie słyszy zła. Związana z symbolem legenda niesie przesłanie, że nie widząc zła, nie słysząc zła i nie mówiąc zła chronimy się przed złem i jego konsekwencjami.
Miłość partnerska
Miłość partnerska
Dostaliśmy przepiękną filiżankę z najlepszej porcelany ,w niej napój ..ambrozja.
Filiżanka to - partner/ partnerka, napój , ambrozja - miłość partnerska.
Dostajemy taki dar od Boga, od naszych serc.
Najczęściej lekceważymy jedno i drugie, a przecież ten dar jest bezcenny.
Tak niewiele osób zdaje sobie sprawę z niezwykłości jaką zostali obdarowani, a przecież miłość partnerska tak jak ambrozja może przynieść nieśmiertelność i wieczną młodość.
Co zrobilibyśmy z naszą, tak cenna filiżanką?
Najczęściej traktujemy jak zwykłą szklankę, którą można zamienić na inną, ambrozję jak pomyje. To dlatego trwamy wciąż w złudzeniu miłości.Nie szanujemy jej, nie cenimy, nie zabiegamy, nie tworzymy - OCZEKUJEMY. Nie znamy prawdziwej ceny i choć mamy ją w dłoni wciąż poszukujemy czegoś innego.
Ten dar powinniśmy traktować wyjątkowo , nie ma nic cenniejszego, nic nie może nam przynieść tak ogromnego wzrostu duchowego jak umiejętność tworzenia dobrego związku będącego w jedności z Bogiem i Miłością.
Czy traktujemy naszych ukochanych jak tę bezcenną filiżankę ? Czy obchodzimy się z nią delikatnie i ostrożnie?
Partnerstwo dano człowiekowi dla dopełnienia -energia męska dopełnia żeńską a żeńska męską oraz dla odkrycia Tajemnicy obecności Boga.
Mężczyzna jest pełnią która wypełnia pustą przestrzeń kobiety - a ta przyjmuje męską pełnię, aby później przekazać mu swoją pełnię i znów stać się pustką , którą on napełni- w ten przepiękny sposób Zen opisuje miłosny akt seksualny.
Jeśli traktujemy tę świętość w sposób pospolity - związek czy akt, czyli nasz dar uznajemy za szklankę i pomyje nigdy nie poznamy Tajemnicy ani nie stworzymy pełni.
Taki związek wypełnia przemoc, lekceważenie, brak szacunku, zdrady, przetrwanie, łączą - dzieci , lub wspólny majątek, lęk przed samotnością. To droga doświadczania i będziemy iść nią tak długo aż nie pojmiemy ŚWIĘTOŚCI daru jaki nam dano.
Takie związki wynikają z braku świadomości czym jest partnerstwo, braku miłości do swej boskiej istoty, lęków o utratę siebie, o odrzucenie, lęków przed zrzuceniem maski jaką się nosi.
Takie związki to walka o dominację, o materię, ciągła walka, przepychanki, udowadnianie swoich racji, ból i łzy. Taki związek zawsze kończy się smutkiem i samotnością pomimo bycia razem.
Jeśli chcemy prawdziwego partnerstwa, dopełnienia, poznania Tajemnicy musimy zrozumieć ŚWIĘTOŚĆ miłości partnerskiej.
Świętość oznacza - że człowiek którego spotyka nasze serce i rozpoznaje w nim miłość jest najwyższą formą świętości a miłość przyszła z NIEBA / jako dar od Wyższej Mądrości / dla łaski poznania BOGA w JEDNOŚCI dwojga.
Kiedy mamy już to zrozumienie będziemy dbali i szanowali zarówno naszego partnera jak i świadomie kreowali związek.
Będziemy traktować partnera/kę jak bezcenną filiżankę z której spijamy nektar Bogów- ambrozję, dzięki obdarowywaniu jej naszym sercem.
To święty dar, nie tylko dlatego , że jest z nami drugi człowiek i jest to wspaniałe, ale przede wszystkim dlatego, że możemy poznawać w takich relacjach samych siebie.
W bliskiej relacji wychodzą z nas różne cienie przeszłości, lęki, frustracje, złości, oceny itd.
Jeśli mamy świadomość duchową wówczas będziemy przyglądali się swoim reakcjom i będziemy w uważności tego jak reagujemy, co z nas wychodzi, co myślimy, co mówimy.
Tylko bliska relacja daje nam możliwość tworzenia siebie , odnajdywania swej świętości.
Jeśli związek tworzą dwie świadome osoby , które tak żyją na co dzień, szybko stworzą JEDNOŚĆ odnajdując BOGA MIŁOWANIA.
Jeśli taka jest tylko jedna osoba , a druga idzie schematami lęku, chce dominować, zrzucać na partnera /kę swoje problemy, złość, niewiedzę i nie chce pracować nie da się stworzyć nic, ponieważ aby zaistniała JEDNOŚĆ oboje muszą iść ku sobie.
Spotyka się dwoje i idą ku sobie , aby złączyć się w jedno. Idą i przyglądają się swoim myślą, słowom, reakcjom, jeśli któreś z nich zrobi coś przeciw świętości drugiego -dominacja, przemoc, złość, kłamstwa, zrzucanie odpowiedzialności , ocena, musi wiedzieć , że to jest tylko JEGO. Z Niego wychodzi i on to tworzy.
Każdy przygląda się sobie i odpowiada za siebie, pracuje w uważności swej świętej istoty aby nic takiego nie wyszło, a jeśli się pojawi przeprasza i idą dalej świetlistą drogą.
Piękny związek pięknych ludzi.
Kiedy kochamy a nasz partner/ka nie okazuje ciepła, zrozumienia, czułości, szacunku , nauczmy go tego cierpliwe jeśli tego chce, jeśli nie - to nie będzie związek tylko jednostronne obdarowywanie a wówczas nie stworzą jedności.
Bardzo często kiedy kochamy i dajemy całą miłość niezauważany , że nasz partner nas nie kocha. Niby to widzimy , ale odrzucamy z lęku , aby nie zobaczyć tego.
Tak kochamy, ale nie jesteśmy kochani i jeśli druga osoba nie jest zainteresowana obdarowywaniem nigdy nie stworzymy JEDNOŚCI.
Najczęściej taka osoba chce kochać i być kochaną ale nie potrafi, nikt jej nie pokazał jak to zrobić, boi się odrzucenia, nie chce otworzyć swego serca , nie umie.
Często będzie mówiła że kocha, ale to nie będzie prawda, to będą tylko słowa, bo miłość poznajemy po czynach.
Nie można krzywdzić i kochać jednocześnie.
Co taka osoba robi? Rani, krzyczy, chce dominować, zawsze musi mieć rację, albo ucieka i zamyka się w sobie . Jest biedna bo pragnie miłości ale nie może się odważyć na gest serca. Może mówić o tym, ale nie umie tak żyć, krzywdzi. Jej serce krzyczy z bólu ale ona mówi nie- to nie jest prawda.
Czasami zawoła i poprosi o naukę o pokazanie miłości ,ale bardzo często nie chce.
Kiedy kochamy, gesty czułości, oddania, miłowania, wsparcia, opieki, radość ze wspólnego bycia są naturalne i oczywiste.
MIŁOŚĆ PARTNERSKA JEST PROSTA
Miłość.....jaka jest?
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz wspólweseli się z prawdą.
wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość to nie słabość i podległość lecz siła tworzenia.
I tylko prawdziwa i silna miłość może być taka jak w wierszu,
A jeśli dwoje ma świadomość swojego Ducha , dzięki takiemu wspólnego miłowaniu przeniosą góry niemożności.
Pijmy więc naszą nieśmiertelność.
tekst : Elen Elżbieta Kanicka
P.S.
Uważam, ze te słowa przemówią do wielu osob, ktore zrozumieją dlaczego sa nieszczęśliwe nawet będąc z ukochaną osobą. Nic na siłę...
wtorek, 4 stycznia 2011
surrąbnięte
Ray Caesar i jego retro-surrealistyczna twórczość, przetworzona przeze mnie do konkursu plastycznego.
poniedziałek, 3 stycznia 2011
Karnawał w Wenecji
Od kilku lat marzę, zeby byc w Wenecji w okresie karnawału. Ostatnio widziałam to miasto 10 lat temu w sierpniu. Panował okropny upał, a my tylko co zjechaliśmy z Alp chłodnej Austrii (jeszcze widać ciepłe ciuch przewieszone na biodrach)
niedziela, 2 stycznia 2011
Światło
Co znaczy światło... Przez kilka chwil słońce oświetlało dziś drzewa i okazało sie, ze mam cofnięcie w czasie do jesieni .
sobota, 1 stycznia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















