niedziela, 16 listopada 2014

Kto mi dał skrzydła ?- mamidła

to jest chyba współczucie
lub troska
albo rozterka.
istnieje tylko okno
tęsknota za wolnością
uciec z tego więzienia
własne ciało jest klatką
rak toczy tunel powoli
dlaczego tak boli

 Jak to się dzieje, że człowiek się tak starzeje.
Ciało się w nim kurcz, głowa myślami rozbita,
a śmierć zagląda i pyta- kiedy?
Kokon duszy już gnije,
powoli się rozkłada,
myśl ucieka..
Kiedy rozwinę skrzydła?
Czy dolecę do słońca?

Na końcu drogi wszystko jest już nie ważne.
Jaki z mojego kokonu wyleci motyl?
Czy dotrę do światła nad światłami?
Piękno duszy maluje moje skrzydła.
                                                                                                          albo:

Odrętwienie, zawieszenie, rozgoryczenie.
Pustka, samotność, bezsens.
Bezsilność,brak wiary, rezygnacja.
Nostalgia, lub wspomnień apatia.
Wściekłość, rozjątrzenie.
Ucieczka w zapomnienie.
Rzeczywistość- cel?
Negacja celu- chaos!

niedziela, 9 listopada 2014

Mgła







"Mgła to ja."
Żyję chwilą terazniejszą
najważniejsze jest tu i teraz.
Przeszłość zapomniana,
przyszłość niewidziana, nieprzewidziana

wtorek, 4 listopada 2014

Galaretka w morskiej otchłani.

Chełpię się tym, że widziałam w listopadzie chełbie modre. Jak długo żyję jeszcze nigdy o tej porze roku nie widziałam w Bałtyku meduz, zazwyczaj spotyka się je pod koniec lata.

 Chyba po lewej to "pani", a po prawej "pan".

Zawsze mnie fascynowały te zwierzęta. Szczególnie , że to co widzimy na brzegu morskim jest ostatnim stadium rozwoju, czyli meduzą. Meduzy są rodzaju żeńskiego i męskiego. Te. które mają różowe gonady wewnątrz swojego galaretowatego ciała są rodzaju żeńskiego, a mleczne gonady świadczą o męskim osobniku. Po wyrzuceniu z gonad plemników, lub jaj meduzy giną. Czyli nie ma sensu zabieranie meduzy wyrzuconej na brzeg z powrotem do wody.
Chełbie modre przechodzą typową przemianę pokoleń. Z zapłodnionych jaj rozwijają się polipy, które osadzają się na dnie morskim. W trakcie rozwoju polipy dzielą się poprzecznie, w wyniku czego powstają liczne małe meduzy (rozwijają się z postaci larwalnych zwanych efyrami). Mają one 2-3 mm średnicy. Unosząc się w toni wodnej, odżywiają się drobnymi organizmami planktonowymi, rosną i wkrótce osiągają średnicę ok,15 cm.

piątek, 31 października 2014

Liść opadł...



"Liść opadł;
Jeden, drugi,
Żółty, klonowy, lipowy…
Mój liść, twój liść, jego liść
Liść listopadowy…
Listopad szeleści, szepcze,
syczy, sączy
Powieść zaduszkową…" 




czwartek, 30 października 2014

Puki my zyjemy

PGE Arena w Gdańsku
Jest czas na zabawę i czas na powagę. Nikt nie robi zabaw halloweenowych pierwszego listopada.
Kto lubi tak jak ja się powygłupiać zapraszam do moich kolaży- można kopiować, proszę mnie o tym poinformować pisząc komentarz. Tym sposobem może będzie ich więcej (oj naiwna, naiwna).
pumpkin
"Autoportret"

Help! ghost !!!
Ratunku duch!!!

babcie się bawią
Babie się też bawią

halloween


halloween
31 października wolę nie przeglądać się w lusterku.
Halloween

Nie jeż się w Halloween, ono cię utuli
sexy witch
naga mietła
happy halloween

Jak bym mała takie przebranie też bym była heppy
Bez tytułu #3861
Kapelusza nie ruszę, ale  torcik w siebie wmuszę,
bo pierwszego listopada czeka mnie parada :



Aby tym razem ten pokaz mody był bardziej denerwujący proponuję dodatki z dnia wcześniejszego:
Halloween


Halloween

Halloween
Halloween

pumpkin
Bawcie się bobrze !

środa, 29 października 2014

Pod najwyższą górkę w Gdańsku.

Jest taka górka w centrum Gdańska, którą warto zdobyć. Przez wieki była miejscem strategicznym, a przez to mało dostępnym. Praktycznie są tam dwie ulice , przy których zatrzymał się czas. Od niedawna można to miejsce zwiedzać z miejscowymi przewodnikami, którzy opowiadają o historii tego miejsca i mogą zaprowadzić zwiedzających w miejsca na co dzień niedostępne. Moje wspomnienia też są troszkę związane z tym miejscem, ponieważ moja mama pracowała w bliskim sąsiedztwie Biskupiej Górki. Pewnego dnia wybrałyśmy się obie ponownie odkryć to zapomniane miejsce i nasze wspomnienia.
 ul. Biskupia praktycznie w całości nie ucierpiała w czasie II wojny.
Scena niewykorzystana w filmie "Walet pikowy", reż.Chmielewski Tadeusz z 1960r.
W okresie Wolnego Miasta w tym miejscu był punkt skupu i sprzedaży mleka. Oryginalny napis jest jeszcze czytelny.
 Po prawej stronie widać dom w którym była Restauracja "Schwarze Meer" w następnym wejściu była perfumeria..



Po przeciwnej stronie ulicy wyłania się spod tynku resztka innej reklamy.
My pniemy się dalej w górę.

                                                 kamienica przy ul. Na Stoku.

ul. Na stoku wchodzimy co raz wyżej na wzgórze, wspinamy się na wysokości 60,8 m.n.p.m.
Przeszłyśmy przez zalesiony teren szukając dawnych bastionów. W końcu dotarłyśmy do miejsca gdzie zatrzymał nas szlaban -Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku (Wydział Kryminalistyki).
Tak bardzo zależało mi na sfotografowaniu jeszcze jednego Neptuna który jest w mieście. Uruchomiłam swój wdzięk i zostałam dopuszczona na tzw. bezpieczna odległość.
Zęby z trójzębu już odpadły...

 Niestety, światło miałam beznadziejne, więc ruszyłam głębiej, ale szybciutko poproszono mnie o powrót. Dziękuję, że mogłam w ogóle wejść. Za pozwoleniem, skrótowym  wyjściem opuściłyśmy to niedostępne miejsce.

Schronisko Młodzieżowe im. Pawła Beneke

Budynek byłego Schroniska Młodzieżowego wraz z przylegającym terenem, na którym znajdują się są Bastiony Zbawiciela, Pośredni i Ostroróg obecnie użytkowany jest przez Komendę Wojewódzką Policji w Gdańsku. Po wojnie, krótko był w nim dom studencki, w 1951 r. zajęło go Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, potem Komenda Wojewódzka Milicji. Budynek został zbudowały w latach 1938-40 r. z przeznaczeniem na schronisko dla niemieckiej młodzieży. Nadano mu imię Paula Beneke gdańskiego kapra, który zdobył dla miasta „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga. Wówczas było to największe schronisko młodzieżowe w Europie i prawdopodobnie także na świecie. Projektantem obiektu był Hans Richert, który zadbał, by był to także obiekt piękny, a jego zdobienia podkreślały „odwieczną niemieckość Gdańska”.Z daleka sfotografowałam 25 metrową wieżę zegarową, był na niej zegar, którego mechanizm uruchamiał 22 dzwony kuranta i figury okrętów z inscenizacją zwycięstwa gdańskiego żeglarza Pawła Beneke nad okrętem z Brugii. Doszłyśmy do reduty koszarowej na ul. Biskupiej w której obecnie mieści się Gdańska Wyższa Szkoła Humanistyczna.
W którymś z pomieszczeń tej reduty przetrzymywano część obrońców Poczty Gdańskiej i Westerplatte.
Od strony miasta były podwójne bramy z mostem zwodzonym, a tuz obok zejście do podziemnej klatki schodowej.
 Czas zejść na dół i podziwiać z tego miejsca widoki na Gdańsk





Moja mama w latach 70 "wyrywała" się z pracy, przychodziła tu do rzeźnika. Przypomniała sobie również jak z tego wzgórza zjeżdżała milicja w czasie strajku,,,Nazywali górkę "gniazdem os"...
 I ja mam swoje wspomnienie. W tym zakładzie fryzjerskim po raz pierwszy w życiu miałam rozjaśniane włosy. Jak opowiadał lokalny przewodnik Antoni Polakowski, mieścił się tam niegdyś zakład znanego balwierza o nazwisku Stokowski. Mieli do niego przyjeżdżać klienci nawet z południa Polski
Opuszczając wzniesienie przed oczami roztacza się wspaniały widok na Gdańsk.

 Mijamy dawny kościół pomennonicki i dochodzimy do Kanału Raduni.Opadające w kierunku Kanału Raduni stoki Biskupiej Górki były zabudowywane co najmniej od XVI wieku. Kształtujące się przedmieście określano aż do XIX wieku nazwą „Czarne Morze” (niem. Schwarzes Meer) od nazwy znajdującego się tu niewielkiego „oczka” wodnego, później upowszechniła się także dla dzielnicy mieszkaniowej nazwa „Biskupia Górka”. Pierwsze zabudowania były juz w średniowieczu, a od 1124r, stała się własnością biskupów kujawskich.


Jeszcze rzut oka na podwórka i odchodzimy w kierunku wiaduktu, przy którym budowana jest nowa stacja kolejki "Gdańsk Śródmieście"