sobota, 11 lipca 2015

Zapomniane obrazy Państwa Rogińaskich.

W oliwskiej bibliotece, można do końca lipca oglądać malarstwo małżeństwa Władysławy i Bolesława Rogińskich.


 Gdańsk po wojnie- gruzy.


 Plaża w Brzeznie jeszcze z drewnianymi łazienkami 1962r.





http://kultura.trojmiasto.pl/Wystawa-Wladyslawy-i-Boleslawa-Roginskich-pt-Nieznane-obrazy-imp408524.html

wtorek, 7 lipca 2015

Szalona sobota - od Baltic Sail Gdańsk do Opener...


Miesiąc wcześniej kuzynostwo z Wrocławia zaproponowało mi wspólny wypad na koncert ZZtop i Opener. Skakałam ze szczęścia. Niestety moje szczęście okazało się połowiczne, ponieważ nie załatwiliśmy dla mnie noclegu w okolicach Szarloty. Oni rezerwowali sobie nocleg  z półrocznym wyprzedzeniem...
Sobota była najgorętszym dniem- 32 st. w cieniu. Ja z moimi chorubstwami musieliśmy się postawić do pionu i funkcjonować kilka godzin. Udało się i byłam pełna podziwu dla samej siebie. Punktualnie o godz.15,30 ruszyliśmy na rybny obiadek do Gdańska na Targ Rybny. W tym dniu odbywało się w Trójmieście sporo różnego typu imprez. Miasto zakorkowane, wszelkie dojazdy z tego co słyszałam w radio również.
Byłam mocno zaskoczona widząc w centrum Gdańska pod byłym budynkiem KC PZPR Marsz dla Jezusa. Skutecznie główna ulica Gdańska- Wały Jagiellońskie, łącząca z Gdynią, była zablokowana przez przemarsz w imię wiary przez grupę młodych ludzi w eskorcie policji. Chyba ktoś nie pomyślał do końca, wydając zgodę na ten przemarsz, kiedy jednocześnie odbywają się w mieście inne duże imprezy.

Na szczęście udało nam się dojechać i zaparkować w okolicy Podwala Staromiejskiego.
  Baltic Sail i loga wszystkich sponsorów imprezy .










 Pobyt w restauracji zajął nam przeszło godzinę. Zamówiłam zupę Bouillabaise , którą mogę szczerze polecić. Jednak daniem głównym : smażony filet z dorsza bałtyckiego podany na puree ziemniaczano-kapuścianym z sosem z porto, suszonych śliwek i bekonu, byłam mocno rozczarowana. Czas nas gonił, Jeszcze tylko zauważyłam kolegę Michała, jak się prażył w marynarce na scenie szant i dalej w drogę.
W Gdyni miałam okazję ustrzelić jeszcze obiektywem komórki, nowo otwartą kolejkę górską na Kamienną Górę.
 Stacja kolejki mieści się między Teatrem Muzycznym,
 a Gdyńską Szkołą Filmową.
 Przy dworcu głównym w Gdyni wsiedliśmy do festiwalowego autobusu. Transport odbywał się bardzo sprawnie. Na lotnisku w Babich Dołach słońce świeciło jeszcze mocno i było baaardzo gorąco,


W ostatnim dniu Openera na dużej scenie występował młody Irlandczyk Hozier. Znałam jego utwory, ale występ na żywo zrobił na mnie większe wrażenie- był świetny.
W przerwie między koncertami postanowiliśmy nieco zwiedzić miasteczko festiwalowe, coś zjeść i oczywiście wypić..
Wszędzie były tłumy, przez to nieco spozniliśmy si,ę na koncert Kasabian. 
Zespół promował swój najnowszy album "48:13". Były również grane stare kawałki.
Lekko mnie rozczarowali- zdecydowanie najnowszą płytę lepiej się słucha w domu niż na żywo.

To były szalone, pełne atrakcji godziny, które spędziłam z dawno niewidzianą rodziną. Dziękuję :).

Odkuj się


czwartek, 2 lipca 2015

Jowisz i Wenus w pełni Księzyca.

Jowisz- pan nieba, grzmotu i gromu, największ planeta układu słonecznego posiadająca 67 księżyców
i Wenus- bogini miłości, zwana Gwiazdą Poranną, lub Wieczorną, ponieważ jest widoczna na niebie tylko przez ok.3 godz. przed wschodem, lub po zachodzie słońca; spotkały się w pełni ziemskiego Księżyca.






http://wiadomosci.radiozet.pl/Wiadomosci/Kraj/Zblizenie-Jowisza-i-Wenus-zdjecia-czytelnikow-RadioZET.pl-00007760?=asd
moje zdjęcie :)